lub Zarejestruj się aby założyć posty i tematy.

A może Klub Szkoły Dam?

Page 1 of 3Next

SD podczytuję już od dawna, wracając do starszych wpisów i komentarzy, gdzie  przemiłe użytkowniczki poruszają cały wachlarz tematów, od wzniosłych do trywialnych, jak to w życiu. I często znajduję tu poradę lub utwierdzam się w powziętych decyzjach. I za każdym razem jestem pod wrażeniem poziomu toczonych dyskusji, żałując, że na co dzień zanurzam się w zgoła innym świecie. Czy nie myślałyście nigdy, Drogie, że miło by było przenieść czasem nasze rozmowy poza internet? Stworzyć choćby nieformalne, lokalne kluby SD ? Pójść razem na wystawę, pożyczyć sobie widelczyki do ślimaków, albo polecić krawcową, która sprawnie dopasuje nam kaszmirowy płaszcz z second handu?

Pomysł trochę karkołomny, ale tak mi się zamarzyło...

 

 

KingaCz has reacted to this post.
KingaCz

Z tego co się orientuję, to coś podobnego praktykują na Czasie Gentlemanów jako „spotkania z charakterem”. Co prawda są one ogólnodostępne, ale ze zdjęć można wnioskować, że w zdecydowanej większości dominują panowie. Nie widziałabym, więc niczego złego w powołaniu ich kobiecego odpowiednika ?

A z praktycznych aspektów, to wypadałoby się jedynie zorientować ile Pań jest chętnych oraz z jakich regionów kraju. Osobiście nie miałabym nic przeciwko gdyby takie spotkanie bądź spotkania miałyby się odbyć w Trójmieście...

Joanna, Nicola J. and Almaria have reacted to this post.
JoannaNicola J.Almaria

Warszawa macha:-)

Chętne na pewno by się znalazły 🙂

Przyznam, że sama od pewnego czasu zastanawiałam się nad przyłączeniem się do do grupki Spotkań z Charakterem z terenu Śląska i Zagłębia. Tym co mnie wciąż powstrzymuje jest wspominana wcześniej przewaga panów. Trochę "dziko" było by pójść na spotkanie po raz pierwszy i przekonać się, że nie dość samego stresu z pierwszego podejścia, to do tego sami mężczyźni. A potem wyszukiwanie jakiegoś neutralnego tematu...

Zdecydowanie wolałabym zacząć od bardziej żeńskiej grupy, więc gdyby Hal była skłonna coś takiego zorganizować to jak tylko terminowo będzie to dla mnie do zaakceptowania to jak najbardziej jestem zainteresowana.

Sam pomysł- doskonały!

 

Przy naszym rozstrzale geograficznym, chyba najłatwiej byłoby spotykać się w regionalnych frakcjach. Choć oczywiście, gdyby Hal zdecydowała się np. zorganizować jakieś warsztaty z zakresu sv połączone z mniej formalnymi spotkaniami, albo i same spotkania, to można by zrobić zlot gwiaździsty.

Jakby co, to jestem z Lubuskiego(. ❛ ᴗ ❛.)

A ja z Poznania 🙂

Byłam kiedyś na Spotkaniu z Charakterem, poszłam z koleżanką, i było bardzo miło. Akurat tego dnia było sporo kobiet, a prelekcję też prowadziła kobieta 🙂 Wrażenia po spotkaniu mam bardzo pozytywne i na pewno wybiorę się jeszcze raz.

Gdyby w Poznaniu odbywało się spotkanie Czytelników Szkoły Dam, chętnie bym poszła 🙂

@alicja-wsul a napiszesz trochę więcej szczegółów o Spotkaniu z Charakterem? Czy spotkania są na jakiś konkretny temat? Dużo ludzi tam przychodzi?

Dołączam się do prośby **emk**.

Jeśli możesz to @alicja-wsul napisz coś więcej o tych spotkaniach i przede wszystkim panującym klimacie.Czy jest bardzo formalny, czy może trochę mniej? Ludzie bardzo zwracają uwagę na ewentualne uchybienia "nowych"? Pilnują dress codu z zawziętością akolity czy może mają swobodniejsze podejście do tej kwestii? I ile mniej więcej trwało takie spotkanie bo z tego co kojarzę to odbywają się one dosyć późno i biada tym co skazani są na dojazd komunikacją miejską.

Nie ukrywam, że nieco się obawiam ewentualnego odstawania od towarzystwa jako "nie_dość_dobra"- pewnie przynajmniej część z Was rozumie co mam na myśli. Wolałabym nie stać się na wejściu obiektem krzywych spojrzeń, szczególnie że nie bardzo mam jak zabrać ze sobą jakąkolwiek osobę towarzyszącą która mogłaby stanowić moralne wsparcie.

Cytat z Oliwia_S data 28 września 2019, 13:47

Pilnują dress codu z zawziętością akolity czy może mają swobodniejsze podejście do tej kwestii?

Nie ukrywam, że nieco się obawiam ewentualnego odstawania od towarzystwa jako "nie_dość_dobra"-

 

Też się zastanawiam nad tym, jacy ludzie tam przychodzą. Czy są bardzo „ą, ę”? Czy to są ludzie z jakiejś subkultury w stylu hipsterzy, dandysi? Czy można się poczuć „dziwnie”?

Na spotkaniu, na którym byłam, atmosfera była dość swobodna i bardzo, bardzo sympatyczna 🙂 Żadnych krzywych spojrzeń ani potępienia dla uchybień w dress-codzie 🙂 Wobec nowych osób otwartość - miałam wrażenie, że "starych" naprawdę interesuje czym się zajmuję i jak trafiłam na Spotkania z Charakterem 🙂 Panowie ubrani byli w garnitury, marynarki, niektórzy kamizelki (byłam jak było jeszcze zimno), jedna dziewczyna w kudłatej marynarce i chinosach. Ja miałam na sobie prostą, dzianinową sukienkę w deseń z pawich piór oraz czarną nibymarynarkę z dzianiny (sama szyłam; ma kołnierz, ale leżący, nie wykładany). Mogłabym się ubrać nieco bardziej formalnie, ale nie czułam, żebym odstawała.

Na pewno czułam się swobodniej dlatego, że byłam z koleżanką, a ona poznała mnie z drugą koleżanką, z którą złapałam wspólny język, aczkolwiek i tak uważam, że "nowi" są ciepło przyjmowani 🙂

Hal Kozłowska, **emk** and Oliwia_S have reacted to this post.
Hal Kozłowska**emk**Oliwia_S
Page 1 of 3Next