Nawigacja po forum
Ścieżka forum - jesteś tutaj:FORUMTematy rozmów: Zdrowienie staje mi
Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

nie staje mi

Nie staje mi.

Cześć z tej strony Adam.
Piszę bo już nie wiem, do kogo się zwrócić i trochę mnie to paraliżuje. Mam 42 lata, od trzech lat jestem po rozwodzie. Przez ostatnie dwa lata praktycznie w ogóle nie miałem poważniejszej relacji, skupiłem się na pracy i na tym, żeby jakoś pozbierać się do kupy. W sierpniu poznałem kobietę. Poznaliśmy się przez wspólnych znajomych, szybko złapaliśmy kontakt, zaczęliśmy się regularnie widywać. Z początku wszystko szło świetnie – rozmowy, spacery, całowanie, bliskość. Ona jest bardzo otwarta i cierpliwa, co mnie dodatkowo uspokajało. Problem pojawił się, kiedy doszło do pierwszego razu. Absolutnie nic. Nie stanął mi. Pomyślałem, że to stres, pierwsza sytuacja po dłuższej przerwie, za dużo myślenia. Następnym razem było trochę lepiej, ale i tak nie dało się dokończyć. Za trzecim razem znowu totalna porażka. Od tego momentu za każdym razem, kiedy sytuacja zaczyna iść w kierunku intymnym, czuję jakby coś we mnie się blokowało. Głowa wie, że chce, ciało absolutnie nie współpracuje. Ona mówi, że to nic, że nie ma problemu, że możemy iść powoli, ale ja widzę, że zaczyna się frustrować. A ja jeszcze bardziej. Zaczynam unikać sytuacji, w których mogłoby dojść do zbliżenia, bo boję się kolejnego upokorzenia. Ona już dwa razy delikatnie zapytała, czy wszystko u mnie w porządku. Nie wiem, jak długo jeszcze będzie taka wyrozumiała. Próbowałem już kilku rzeczy – jakieś żeń-szenie, maca, kompleksy witaminowe „dla mężczyzn 40+”. Zero różnicy. Myślę o tabletkach na erekcję, ale nie chcę strzelać w ciemno. Czy w ogóle warto brać coś na receptę, czy da się kupić bez, jak długo działa, czy można stosować okazjonalnie, czy lepiej regularnie. Jeśli ktoś miał podobną historię – dłuższa przerwa, nowa relacja, nie staje – i znalazł coś, co realnie pomogło, to bardzo proszę o konkretną opinię.