pubikacja zdjęć w sieci
Cytat z Joanna data 25 sierpnia 2020, 10:18Drogie Panie, potrzebuję pomocy 🙂
Rozpoczynam przygotowania do ślubu. Przeglądając różne pomysły, szukając inspiracji zastanawiałam się, czego chcę uniknąć najbardziej i już wiem - zdjęć robionych przysłowiowym "kalkulatorem", wrzuconych na facebook'a rodziny i znajomych jeszcze przed wyjściem z kościoła i (co chyba najgorsze) - widoku kolorowych pokrowców na telefon, zamiast twarzy bliskich na zdjęciach ślubnych. Podkreślam to dlatego, że część naszej rodziny wręcz uwielbia tego typu "pamiątki".
Nie zrozumcie mnie źle - to będzie piękna pamiątka, szczególnie oczekując na zdjęcia od naszego fotografa. Chciałabym jednak, aby te zdjęcia powstały już na sali, gdzie będzie odbywać się wesele, gdzie te zdjęcia będą spontaniczne, radosne, a nie podczas samego ślubu w kościele. (Kojarzycie tego "typowego wujka Zbyszka", który biega obok księdza z telefonem podczas uroczystości kościelnych? O tym mówię :)) Znalazłam jedną inspirację, gdzie na karcie załączonej do zaproszenia zamiast popularnych ostatnio rebusów była informacja, o "ślubie unplugged" - z prośbą o nierobie zdjęć podczas uroczystości i zaufanie umiejętnościom fotografa.
Przyszło mi do głowy, aby skorzystać z tego pomysłu. Nie chciałabym jednak, aby taka informacja była na poziomie rebusów lub wierszyków z prośbą o pieniądze. Jakie byłoby Wasze podejście do takiego "załącznika"? Czy macie może informacje, co na to s-v? Ja niestety nic nie znalazłam na ten temat, a nie chciałabym popełnić gafy podczas zapraszania gości.
Drogie Panie, potrzebuję pomocy 🙂
Rozpoczynam przygotowania do ślubu. Przeglądając różne pomysły, szukając inspiracji zastanawiałam się, czego chcę uniknąć najbardziej i już wiem - zdjęć robionych przysłowiowym "kalkulatorem", wrzuconych na facebook'a rodziny i znajomych jeszcze przed wyjściem z kościoła i (co chyba najgorsze) - widoku kolorowych pokrowców na telefon, zamiast twarzy bliskich na zdjęciach ślubnych. Podkreślam to dlatego, że część naszej rodziny wręcz uwielbia tego typu "pamiątki".
Nie zrozumcie mnie źle - to będzie piękna pamiątka, szczególnie oczekując na zdjęcia od naszego fotografa. Chciałabym jednak, aby te zdjęcia powstały już na sali, gdzie będzie odbywać się wesele, gdzie te zdjęcia będą spontaniczne, radosne, a nie podczas samego ślubu w kościele. (Kojarzycie tego "typowego wujka Zbyszka", który biega obok księdza z telefonem podczas uroczystości kościelnych? O tym mówię :)) Znalazłam jedną inspirację, gdzie na karcie załączonej do zaproszenia zamiast popularnych ostatnio rebusów była informacja, o "ślubie unplugged" - z prośbą o nierobie zdjęć podczas uroczystości i zaufanie umiejętnościom fotografa.
Przyszło mi do głowy, aby skorzystać z tego pomysłu. Nie chciałabym jednak, aby taka informacja była na poziomie rebusów lub wierszyków z prośbą o pieniądze. Jakie byłoby Wasze podejście do takiego "załącznika"? Czy macie może informacje, co na to s-v? Ja niestety nic nie znalazłam na ten temat, a nie chciałabym popełnić gafy podczas zapraszania gości.
Cytat z **emk** data 25 sierpnia 2020, 10:48Nie mam doświadczenia. Ale ostatnio dostałam zaproszenie na ślub na którym były dość dyskretne piktogramy, źeby zamiast kwiatów dać butelkę wina i zamiast prezentu rzeczowego pieniądze.
A może w firmie produkującej zaproszenia warto zapytać sie jak oni takie coś komunikują? Bo obawiam się, źe goscie mogą poczuć się uraźeni jak zamiescisz w zaproszeniu obrazek przekreślonego telefonu i aparatu(jak w muzeach).
Nie mam doświadczenia. Ale ostatnio dostałam zaproszenie na ślub na którym były dość dyskretne piktogramy, źeby zamiast kwiatów dać butelkę wina i zamiast prezentu rzeczowego pieniądze.
A może w firmie produkującej zaproszenia warto zapytać sie jak oni takie coś komunikują? Bo obawiam się, źe goscie mogą poczuć się uraźeni jak zamiescisz w zaproszeniu obrazek przekreślonego telefonu i aparatu(jak w muzeach).
Cytat z Joanna data 25 sierpnia 2020, 11:07Miałam bardziej na myśli, aby wprost napisać prośbę, o nierobienie zdjęć podczas uroczystości w kościele. Tutaj są przykładowe zdjęcia w wersji angielskiej. Co prawda są w formie tablicy, ale przedstawiają, o co mi chodzi: https://slubzwedding.pl/unplugged-wedding-to-slub-wolny-od-smartfonow-tak-czy-nie/
Miałam bardziej na myśli, aby wprost napisać prośbę, o nierobienie zdjęć podczas uroczystości w kościele. Tutaj są przykładowe zdjęcia w wersji angielskiej. Co prawda są w formie tablicy, ale przedstawiają, o co mi chodzi: https://slubzwedding.pl/unplugged-wedding-to-slub-wolny-od-smartfonow-tak-czy-nie/
Cytat z Marta M. data 25 sierpnia 2020, 16:40Na moich zaproszeniach miałam piktogram, że nie chcę otrzymywać kwiatów. Część gości w ogóle go nie dostrzegła 😉
Wszystko zależy od tego jakich będziesz miała gości. Wierzę, że może znaleźć się "wujek Zbyszek", który stwierdzi, że on i tak zdjęcie swoim telefonem zrobić musi i koniec. Z mężem przyjęliśmy taką taktykę, że specjalnie mieliśmy u siebie dwóch fotografów, tak aby każdy miał szansę znaleźć się na zdjęciach.Puściliśmy wśród gości taką "famę", licząc że nie będą przesadzali z amatorskimi zdjęciami.
Co do zasady u nas większość gości nie robiła zdjęć komórkami. Jeden z wujków jedynie poczynił nagrania i kilka fot, aby zrelacjonować na drugi dzień wszystko swojej córce, która wówczas leżała w szpitalu (była to końcówka jej ciąży).
Może jakimś sposobem na to jest skorzystanie z fotobudki? Tam goście mogą wyżyć się artystycznie i dokonać "natychmiastowego potwierdzenia, że bawili się na weselu z kuzynem niewidzianym od 15 lat" 😉
Na moich zaproszeniach miałam piktogram, że nie chcę otrzymywać kwiatów. Część gości w ogóle go nie dostrzegła 😉
Wszystko zależy od tego jakich będziesz miała gości. Wierzę, że może znaleźć się "wujek Zbyszek", który stwierdzi, że on i tak zdjęcie swoim telefonem zrobić musi i koniec. Z mężem przyjęliśmy taką taktykę, że specjalnie mieliśmy u siebie dwóch fotografów, tak aby każdy miał szansę znaleźć się na zdjęciach.Puściliśmy wśród gości taką "famę", licząc że nie będą przesadzali z amatorskimi zdjęciami.
Co do zasady u nas większość gości nie robiła zdjęć komórkami. Jeden z wujków jedynie poczynił nagrania i kilka fot, aby zrelacjonować na drugi dzień wszystko swojej córce, która wówczas leżała w szpitalu (była to końcówka jej ciąży).
Może jakimś sposobem na to jest skorzystanie z fotobudki? Tam goście mogą wyżyć się artystycznie i dokonać "natychmiastowego potwierdzenia, że bawili się na weselu z kuzynem niewidzianym od 15 lat" 😉