Witamina d3
Cytat z Zuzanna data 23 marca 2021, 09:13Cześć! Warto, oczywiście że warto! Witamina D3 jest trochę deprymująco nazwana witaminą, ponieważ w rzeczywistości w ludzkim ciele pełni funkcję hormonalną, regulując działanie ponad 200 genów. Główne obszary aktywności hormonalnej wit. D to gospodarka wapniowo-fosforanowa (czyli mineralizacja układ kostnego, układ mięśniowy - wapń jest niezbędny do działania mięśni), układ odpornościowy, układ nerwowy (niedobór witaminy D może nawet powodować stany depresyjne!). Niestety, D3 jest słabo dostępna z pożywieniem, a w Polsce warunki oświetleniowe sprzyjające syntezie skórnej, czyli głównemu źródłu tej witaminy, trwają zaledwie 1/3 roku. Stare zalecenia mówiły suplementacji 2000 j.m. (jednostek międzynarodowych) od października do kwietnia. Obecnie zaleca się, żeby przed rozpoczęciem suplementacji oznaczyć poziom witaminy D (konkretnie 25-OH-wit. D) we krwi i do tego dobierać suplementację.
Na swoim przykładzie: odkąd muszę unikać bezpośredniej ekspozycji na słońce mam subkliniczny niedobór (czyli stężenie ok. 20 - 30 mikrogramów na ml (mcg/ml) krwi. Stężenie, do którego dążę to ok. 30 - 35 mcg/ml. Ponieważ nie wystawiam się na bezpośrednie słońce, to suplementuję witaminę cały rok, w zimie 2000 j.m. dziennie, latem 1000 j.m.. Idzie całkiem dobrze, przy ostatnim pomiarze (6 miesięcy od poprzedniego) byłam za połową drogi 😉
A tak bardziej praktycznie - jak chodzi o konkretny preparat, to ja bym poleciła Vigantoletten, ale tylko dawki 500 albo 1000 j.m. Jest też 2000 j.m., ale jest to suplement diety (brak kontroli farmaceutycznej składu preparatu). Mniejsze dawki są zarejestrowane jako leki, zatem muszą zawierać zadeklarowane dawki substancji czynnej i są poddawane ciągłej kontroli. Można brać po kilka tabletek na raz. Witamina D jest rozpuszczalna w tłuszczach, z przewodu pokarmowego wchłania się razem z nimi, a zatem należy ją przyjmować razem z tłustym posiłkiem.
Jak chodzi o pokarmowe źródła wit.D3 to są nimi przede wszystkim tłuste ryby, takie jak łosoś albo śledź - ok. 250-300 g tych ryb wystarczy, żeby zaspokoić dzienne zapotrzebowanie na wit. D3. Niestety, ryby oprócz wit D3. i kwasów n-3 zawierają też organiczne związki rtęci, które są toksyczne - dlatego nie powinno się jeść ryb codziennie. Mniej zasobne w wit. D są mięso i podroby, a także mleko i jego przetwory. Produkty roślinne zawierają znikome ilości tej witaminy.
Cześć! Warto, oczywiście że warto! Witamina D3 jest trochę deprymująco nazwana witaminą, ponieważ w rzeczywistości w ludzkim ciele pełni funkcję hormonalną, regulując działanie ponad 200 genów. Główne obszary aktywności hormonalnej wit. D to gospodarka wapniowo-fosforanowa (czyli mineralizacja układ kostnego, układ mięśniowy - wapń jest niezbędny do działania mięśni), układ odpornościowy, układ nerwowy (niedobór witaminy D może nawet powodować stany depresyjne!). Niestety, D3 jest słabo dostępna z pożywieniem, a w Polsce warunki oświetleniowe sprzyjające syntezie skórnej, czyli głównemu źródłu tej witaminy, trwają zaledwie 1/3 roku. Stare zalecenia mówiły suplementacji 2000 j.m. (jednostek międzynarodowych) od października do kwietnia. Obecnie zaleca się, żeby przed rozpoczęciem suplementacji oznaczyć poziom witaminy D (konkretnie 25-OH-wit. D) we krwi i do tego dobierać suplementację.
Na swoim przykładzie: odkąd muszę unikać bezpośredniej ekspozycji na słońce mam subkliniczny niedobór (czyli stężenie ok. 20 - 30 mikrogramów na ml (mcg/ml) krwi. Stężenie, do którego dążę to ok. 30 - 35 mcg/ml. Ponieważ nie wystawiam się na bezpośrednie słońce, to suplementuję witaminę cały rok, w zimie 2000 j.m. dziennie, latem 1000 j.m.. Idzie całkiem dobrze, przy ostatnim pomiarze (6 miesięcy od poprzedniego) byłam za połową drogi 😉
A tak bardziej praktycznie - jak chodzi o konkretny preparat, to ja bym poleciła Vigantoletten, ale tylko dawki 500 albo 1000 j.m. Jest też 2000 j.m., ale jest to suplement diety (brak kontroli farmaceutycznej składu preparatu). Mniejsze dawki są zarejestrowane jako leki, zatem muszą zawierać zadeklarowane dawki substancji czynnej i są poddawane ciągłej kontroli. Można brać po kilka tabletek na raz. Witamina D jest rozpuszczalna w tłuszczach, z przewodu pokarmowego wchłania się razem z nimi, a zatem należy ją przyjmować razem z tłustym posiłkiem.
Jak chodzi o pokarmowe źródła wit.D3 to są nimi przede wszystkim tłuste ryby, takie jak łosoś albo śledź - ok. 250-300 g tych ryb wystarczy, żeby zaspokoić dzienne zapotrzebowanie na wit. D3. Niestety, ryby oprócz wit D3. i kwasów n-3 zawierają też organiczne związki rtęci, które są toksyczne - dlatego nie powinno się jeść ryb codziennie. Mniej zasobne w wit. D są mięso i podroby, a także mleko i jego przetwory. Produkty roślinne zawierają znikome ilości tej witaminy.
Cytat z Klaudynka data 23 marca 2021, 09:33Zrobilam badania 1 miesiac temu, wyszlo troche ponizej normy - wydalam 150 zl a Pani doktor i Pani w Labie powiedziala ze w sumie to w zimie kazdy musi brac Wit D Vigantol bo jest zero slonca. W Polsce większość osób ma niedobory tej witaminy i z tego powodu powinna ją suplementowąć. Dodam, ze warto jest zwrócić uwagę na to w jakiej formie jest to witamina.
Znacznie lepiej jest przyswajalna witamina w formie kropelek, a nie w formie tabletek.
Zrobilam badania 1 miesiac temu, wyszlo troche ponizej normy - wydalam 150 zl a Pani doktor i Pani w Labie powiedziala ze w sumie to w zimie kazdy musi brac Wit D Vigantol bo jest zero slonca. W Polsce większość osób ma niedobory tej witaminy i z tego powodu powinna ją suplementowąć. Dodam, ze warto jest zwrócić uwagę na to w jakiej formie jest to witamina.
Znacznie lepiej jest przyswajalna witamina w formie kropelek, a nie w formie tabletek.
Cytat z Zuzanna data 23 marca 2021, 09:47Witaminę D da się przedawkować, dlatego nie zaleca się już suplementowania w ciemno. Większość populacji ma niedobory, ale jeżeli ktoś suplementuje przez okrągły rok np. 2000 - 3000 j.m. (a niektórzy uważają, że to i tak mało i lecą dawkami po 10 - 20 TYSIĘCY jednostek dziennie!), to po dłuższym czasie może przesadzić. Co do kropelek - to się zgadza, jedna kropla to mniej więcej 500 jednostek, więc można z powodzeniem zamieniać. Ważne tylko, żeby prosić o lek, a nie o suplement - niby forma taka sama, ale leki podchodzą pod bardzo surowe prawo farmaceutyczne, podczas gdy suplementy są traktowane jako żywność i są objęte mniej dokładną kontrolą. Ja akurat wolę tabletki, bo łatwiej mi się je przechowuje - mam kilka blistrów w domu i w pracy, w szufladzie biurka. W zależności od tego, gdzie jem śniadanie, tam biorę wit. D3 :).
Swoją drogą, Klaudynka, gdzie robiłaś badanie? Bardzo drogo Ci policzyli. Ja płaciłam w Diagnostyce chyba 75 zł.
Witaminę D da się przedawkować, dlatego nie zaleca się już suplementowania w ciemno. Większość populacji ma niedobory, ale jeżeli ktoś suplementuje przez okrągły rok np. 2000 - 3000 j.m. (a niektórzy uważają, że to i tak mało i lecą dawkami po 10 - 20 TYSIĘCY jednostek dziennie!), to po dłuższym czasie może przesadzić. Co do kropelek - to się zgadza, jedna kropla to mniej więcej 500 jednostek, więc można z powodzeniem zamieniać. Ważne tylko, żeby prosić o lek, a nie o suplement - niby forma taka sama, ale leki podchodzą pod bardzo surowe prawo farmaceutyczne, podczas gdy suplementy są traktowane jako żywność i są objęte mniej dokładną kontrolą. Ja akurat wolę tabletki, bo łatwiej mi się je przechowuje - mam kilka blistrów w domu i w pracy, w szufladzie biurka. W zależności od tego, gdzie jem śniadanie, tam biorę wit. D3 :).
Swoją drogą, Klaudynka, gdzie robiłaś badanie? Bardzo drogo Ci policzyli. Ja płaciłam w Diagnostyce chyba 75 zł.
Cytat z mazury data 18 września 2024, 14:57Przyczyn niedoczynności tarczycy może być wiele, ale najczęściej choroba rozwija się w wyniku autoimmunologicznej choroby tarczycy, zwanej chorobą Hashimoto
Przyczyn niedoczynności tarczycy może być wiele, ale najczęściej choroba rozwija się w wyniku autoimmunologicznej choroby tarczycy, zwanej chorobą Hashimoto
Cytat z Laura09 data 1 sierpnia 2025, 14:42Od jakiegoś czasu przyglądam się różnym markom i zastanawiam się, czy dobry sklep z suplementami diety Labify naprawdę robi różnicę. Wiem, że jakość ma znaczenie, ale trudno ocenić coś tylko po opisie w sieci. Ktoś testował Labify?
Od jakiegoś czasu przyglądam się różnym markom i zastanawiam się, czy dobry sklep z suplementami diety Labify naprawdę robi różnicę. Wiem, że jakość ma znaczenie, ale trudno ocenić coś tylko po opisie w sieci. Ktoś testował Labify?
Cytat z Kallas data 21 sierpnia 2025, 07:04Koniecznie w tej kwestii skorzystajcie z ciekawych informacji jakie oferuje świetny portal a mianowicie https://kolnoteka.pl/artykuly/szybkie-uzyskanie-leku-dzieki-recepcie-online-krok-po-kroku
Koniecznie w tej kwestii skorzystajcie z ciekawych informacji jakie oferuje świetny portal a mianowicie https://kolnoteka.pl/artykuly/szybkie-uzyskanie-leku-dzieki-recepcie-online-krok-po-kroku
Cytat z Laura09 data 31 października 2025, 00:22Mam specjalne organizery na suplementy, do których dzielę sobie porcje na cały tydzień z góry. Obawiam się jednak, że częste otwieranie dużego opakowania może wpływać negatywnie na jego zawartość. Słyszałam, że jak przechowywać suplementy w oryginalnym opakowaniu z pochłaniaczem wilgoci jest najbezpieczniejsze. Warto zwracać uwagę na to, by suplementy nie zwilgotniały. Chciałbym zapytać o opinię, czy warto tygodniowo dzielić porcje czy lepiej codziennie wyciągać kapsułki z dużej butelki Labify?
Mam specjalne organizery na suplementy, do których dzielę sobie porcje na cały tydzień z góry. Obawiam się jednak, że częste otwieranie dużego opakowania może wpływać negatywnie na jego zawartość. Słyszałam, że jak przechowywać suplementy w oryginalnym opakowaniu z pochłaniaczem wilgoci jest najbezpieczniejsze. Warto zwracać uwagę na to, by suplementy nie zwilgotniały. Chciałbym zapytać o opinię, czy warto tygodniowo dzielić porcje czy lepiej codziennie wyciągać kapsułki z dużej butelki Labify?
Cytat z Alicja Tarczyńska data 11 listopada 2025, 16:42Witamina D (głównie suplementowana zimą) i tran to kompletny i jedyny zestaw suplementów jakie potrzebuje większość ludzi korzystających ze zbilansowanej diety. Reszta sumplementów w większości przypadków nadaje się do wyrzucenia na śmietnik.
Witamina D (głównie suplementowana zimą) i tran to kompletny i jedyny zestaw suplementów jakie potrzebuje większość ludzi korzystających ze zbilansowanej diety. Reszta sumplementów w większości przypadków nadaje się do wyrzucenia na śmietnik.
Cytat z Leslie data 15 stycznia 2026, 11:54Cześć! Warto suplementować witaminę D3, zwłaszcza jesienią i zimą, gdy jest mało słońca. Dawka zależy od wieku i indywidualnych potrzeb, ale najczęściej poleca się 2000 IU dziennie dla dorosłych. Najlepiej kupować w sprawdzonych aptekach lub renomowanych sklepach internetowych. Dobrze też zrobić badanie poziomu witaminy D przed rozpoczęciem suplementacji.
Cześć! Warto suplementować witaminę D3, zwłaszcza jesienią i zimą, gdy jest mało słońca. Dawka zależy od wieku i indywidualnych potrzeb, ale najczęściej poleca się 2000 IU dziennie dla dorosłych. Najlepiej kupować w sprawdzonych aptekach lub renomowanych sklepach internetowych. Dobrze też zrobić badanie poziomu witaminy D przed rozpoczęciem suplementacji.