Wciąż zafascynowana książką Richarda Sennetta Upadek człowieka publicznego, o której tu już wspominałam, postanowiłam jeszcze raz do niej nawiązać, koncentrując się na kwestii savoir-vivre’u rozumianego jako art de vivre, czyli sztuka życia.
Autor dowodzi, że aby owa art de vivre mogła być z sukcesem odegrana w teatrze naszej codzienności potrzebujemy na nowo wytyczyć granicę pomiędzy dwiema sferami: sferą publiczną a sferą prywatną.
Dobre maniery to nie jest relikt przeszłości
Jeszcze do niedawna byłam przekonana, że dobre maniery to kwestia osobistego wyboru każdego z nas. Dziś, dostrzegając postępującą destrukcję życia publicznego, widzę, że ogłada to nie jest kwestia wyboru, tylko konieczności.
...
Od 7 lat poszukuję, zbieram i analizuję wiedzę z zakresu savoir-vivre’u dotyczącą wszystkiego, co związane z naszą codziennością.
Jeśli Ty też odczuwasz zmęczenie bylejakością, powierzchownością oraz szybkością zmieniających się trendów
zajrzyj tutaj koniecznie
Na stronie głównej znajdziesz 20 wpisów otwartych, które przeczytasz bez konieczności prenumerowania dostępu. A wraz z prenumeratą otrzymasz dostęp do kolejnych 300 tematów dotyczących kultury i jakości życia codziennego.
Zatem już teraz
- 4.60 zł na jeden miesiąc
- 18.60 zł na sześć miesięcy z góry
lub
lub bez zobowiązań
Zapraszam, Hal Kozłowska












W komentowaniu obowiązują dobre maniery.
Ozncza to, że rozmawiamy o wszystkim,
a nawet prowadzimy spory, lecz zawsze
z poszanowaniem zasad kulturalnej komunikacji.
W komentarzach nie umieszczamy linków.