Sztuka Wyboru

Czy człowiek savoir-vivre’u może protestować na ulicy?

By 25 października 2020 Punkt widzenia, Styl bycia
Komentarze

Temat, który dziś poruszam bezpośrednio wiąże się zarówno z poprzednim wpisem dotyczącym namiętności, rozumianej jako uczuciowe zaangażowanie w daną sprawę, jak i aktualnej sytuacji społecznej, którą zdominowały uliczne protesty. Sądzę, że (prawie) każdy wrażliwy, delikatny, subtelny człowiek żyjący według filozofii savoir-vivre’u prędzej czy później może być postawiony przed dylematem: elegancka strefa komfortu w fotelu z książką (na przykład traktującą o zaangażowaniu społecznym) czy ulica, nie-elegancka i wcale nie–kulturalna, ale za to prawdziwa, weryfikująca naszą postawę wobec świata idei. Warto być przygotowanym na to, że życie czasem, a nawet często, mówi: sprawdzam.

Czytaj więcej

Namiętności, czyli więcej, mocniej, głębiej. Delikatniej, czulej, piękniej…

By 18 października 2020 Punkt widzenia, Styl bycia
Komentarze

Choć wiem, że subiektywizm nie sprzyja rozważaniom formalnym oraz poszukiwaniu uniwersalnych rozwiązań, to w dzisiejszym wpisie będę posługiwać się głównie swoim punktem widzenia i zastanawiać się co sprawia, że potocznie rozumiany minimalizm jednak nie może być wiodącym nurtem savoir-vivre, dlaczego savoir-vivre zawiera w sobie nienasycenie, a przede wszystkim, jak rozumieć słowo „namiętność”…

Czytaj więcej

Old Elegance, czyli mam jokera i nie zawaham się go użyć.

By 10 października 2020 Wizerunek, Wygląd
Komentarze

Zastanawiając się nad tym, co jest esencją starej, wielkiej elegancji, takiej elegancji, która nas zachwyca, pomimo, że zdajemy sobie sprawę z jej nieprzystawania do współczesnych, szybkich czasów, doszłam do wniosku, że ta esencja to szyk, czyli zjawisko, które łączy w sobie z jednej strony klasykę i kod ubioru, a z drugiej – chociaż odrobinę fantazji, oryginalności, przeciwwagi. Detal, który świadczy wyrafinowaniu, a jednak cały czas pozostaje w swoistej, eleganckiej konwencji. 

Czytaj więcej

Swobodna elegancja stylu wypowiadania się.

By 4 października 2020 Kultura języka, Styl bycia
Komentarze

Mowa jest bardzo czytelnym sygnałem, który pokazuje albo nasze przywiązanie do form, albo ich nieznajomość, ewentualnie odrzucenie. Kiedyś rolę takiego sygnału spełniało także ubranie. O ile rola ubrania jako znaku została już w oficjalnym nurcie obyczajowym całkowicie  zdewaluowana, o tyle mowa wciąż pełni swoją funkcję, choć być może nie do końca sobie to uświadamiamy.

Czytaj więcej

Wizyty, odwiedziny, prywatki i… zdejmowanie butów.

By 27 września 2020 Dobre maniery, Styl bycia
Komentarze

Drogie i Drodzy, od jakiegoś czasu porządkuję blog. Polega to na tym, że wracam do jego początków i wyrzucam pojedyncze wpisy, czyli takie, które (pomijając już aspekt katastrofalnej formy) nic interesującego nie wniosły do całości. Znajduję też takie, które – jak sądzę – warto odrestaurować. Niniejszy wpis jest właśnie jednym z nich. Zastanawiam się przy okazji, czy i na ile, po sześciu latach od jego zamieszczenia na blogu, zmieniło się coś w naszych zwyczajach?

Czytaj więcej

Teoria decydującego momentu, czyli teraz albo nigdy.

By 13 września 2020 Inspiracje
10 komentarzy

Teoria decydującego momentu to określenie z dziedziny fotografii. Jego autorem jest Henri Cartier-Bresson, fotoreporter, który zauważył i nazwał tę prawidłowość: „Przegapienie tego momentu jest stratą absolutną – dana chwila nie ma szans, by się powtórzyć”. Uogólniając, chodzi o to, żeby w toczącym się swoim rytmem życiu codziennym wyczuć właściwy moment, w którym trzeba nacisnąć spust migawki. Właśnie teraz, a nie za chwilę, bo tylko w tej jednej konkretnej chwili można uchwycić i oddać z całą wyrazistością sens toczącej się sceny. Potrzebny jest do tego warsztat i intuicja oraz coś w rodzaju uważnej-odważnej reaktywności na ludzi i przydarzające się im-nam sytuacje. Ten wpis nie będzie oczywiście dotyczył teorii fotografii, ale koncepcja decydującego momentu jest doskonałą metaforą tego, jak warto przeżywać codzienność.

Czytaj więcej

Kontrowersje.

By 6 września 2020 Inspiracje
6 komentarzy

Moi Mili, bardzo dziękuję wszystkim Wam za opinie na temat planowanej przez mnie zmiany na blogu. Osobom, które wyraziły swoje wsparcie dziękuję, bo poczułam się jak szczęśliwe dziecko, któremu wyrozumiała mama mówi: „Zawsze jestem z Tobą, cokolwiek postanowisz, bo Cię znam i Ci ufam”. Sceptykom również dziękuję, ponieważ otrzymałam od Was ważną informację zwrotną, z której dowiedziałam się, za co cenicie mój blog i z jakich powodów tu jesteście.

Czytaj więcej

Sztuka wyboru.

By 30 sierpnia 2020 Punkt widzenia, Styl bycia
22 komentarze

Moje Drogie, bardzo chcę Wam podziękować za dyskusję, która odbyła się pod wpisem „Ja tu (nie) pasuję, czyli o potrzebie harmonii z otoczeniem”. Wpis ma już cztery tygodnie, a jeszcze kilka dni temu pojawiały się pod nim komentarze. Motywem do rozpalenia owej dyskusji stało się jedno zadnie, które wtrąciłam we wpisie mimochodem, a podczas korekty myślałam, czy go nie wycofać. Zdanie owo brzmiało: „Zastanawiam się, czy Kościół może być takim trzecim miejscem, ale nie jestem co do tego przekonana.”

Czytaj więcej

Odmieńcy: Simona, najwspanialsza z Kossaków.

By 23 sierpnia 2020 Inspiracje
24 komentarze

O Simonie Kossak można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że była mieszczką, choć urodziła się w szlacheckiej, inteligenckiej krakowskiej rodzinie. Pradziadek Juliusz, dziadek Wojciech oraz ojciec Jerzy to malarze batalistyczni. Ciotki – Zofia Kossak-Szczucka, Magdalena Samozwaniec oraz Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, literatki. Simona natomiast poświęciła się nauce. To biolożka oraz zoopsycholożka, dziś powiedzielibyśmy behawiorystka, o ugruntowanej sławie dziwaczki, a nawet… czarownicy. Uczestnicy wycieczek po Puszczy Białowieskiej, gdzie osiadła na stałe i oddała się pracy badawczej, przychodzili oglądać ją jako „zjawisko”, jedną z regionalnych ciekawostek, a ona groziła, że będzie strzelać do nich z wiatrówki.

Czytaj więcej

(id: 0)