Be a lady, they said
Cytat z Anna_T data 1 marca 2020, 12:08Zdecydowanie zgodzę się z Wam i problemem mentalności ofiary, która objawia się w wielu kategoriach i warstwach społecznych. Niektórzy jednak potrafią z tego uczynić także broń dla swoich celów i tworzenie podział na "katów" i "ofiary" w różnych konfiguracjach.
To o co mi chodziło mówiąc o słyszeniu sprzecznych komunikatów było oczywiście skrótem myślowym, ale chodziło mi też o to, że ogólnie docierają do nas sprzeczne sygnały, a nie że jedna osoba nam je wysyła. Trudno też, by u kogoś wykształciła się pewność siebie i samoświadomość, jeśli brak dobrze wykształconych tzw. "absolutów" - czyli rzeczy o które się opieramy - a które nas wspierają. Młoda dziewczyna, czy w ogóle młody człowiek, który nie wykształcił pewności siebie jest podatny na wpływy i na bycie zagubionym.
Taki przykład. Jedna z moich wykładowczyń pracowała jako terapeutka w ośrodku dla niebezpiecznych dziewcząt. W ośrodku panowały surowe, ale sprawiedliwe reguły - i jak się okazało, większość dziewczyn chodziła jak w zegarku. Ośrodek zapewniał mi pewne podstawy i wsparcie, którego im brakowało, dzięki temu mogły wyjść na prostą.
Zdecydowanie zgodzę się z Wam i problemem mentalności ofiary, która objawia się w wielu kategoriach i warstwach społecznych. Niektórzy jednak potrafią z tego uczynić także broń dla swoich celów i tworzenie podział na "katów" i "ofiary" w różnych konfiguracjach.
To o co mi chodziło mówiąc o słyszeniu sprzecznych komunikatów było oczywiście skrótem myślowym, ale chodziło mi też o to, że ogólnie docierają do nas sprzeczne sygnały, a nie że jedna osoba nam je wysyła. Trudno też, by u kogoś wykształciła się pewność siebie i samoświadomość, jeśli brak dobrze wykształconych tzw. "absolutów" - czyli rzeczy o które się opieramy - a które nas wspierają. Młoda dziewczyna, czy w ogóle młody człowiek, który nie wykształcił pewności siebie jest podatny na wpływy i na bycie zagubionym.
Taki przykład. Jedna z moich wykładowczyń pracowała jako terapeutka w ośrodku dla niebezpiecznych dziewcząt. W ośrodku panowały surowe, ale sprawiedliwe reguły - i jak się okazało, większość dziewczyn chodziła jak w zegarku. Ośrodek zapewniał mi pewne podstawy i wsparcie, którego im brakowało, dzięki temu mogły wyjść na prostą.