Nawigacja po forum
Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Dziecko i pierwsza klasa

Nie zrozumcie mnie źle, po prostu ciężko pogodzić mi się z faktem, że syn poszedł do pierwszej klasy. Że koniec beztroski w przedszkolu, śniadanek, obiadków, podwieczorków.

Że jest czas na zabawę, na fajne znajomości z kolegami, śpiewy, tańce, teatrzyki.

Wiem, że taka kolej, że trzeba się dać dziecku rozwijać. Ja to wszystko wiem. Po prostu czuję smutek, czuję zmartwienie. Synek wrócił bardzo zmęczony, przebodzcowany, głodny.

Ile zajęło waszym dzieciom wejście w szkolny rytm? Dodam, że dzisiaj miał od razu 7 godzin do 8-14

Jejku, jedna z najfajniejszych rzeczy w macierzyństwie jest patrzenie jak się dzieci rozwijają, jak się uczą nowych rzeczy, jak stają się coraz bardziej samodzielnie, jak wychodzą w świat! Jak można żyć w smutku po przemijających rzeczach - płaczecie, że skończył się weekend, że minęły wakacje, że dziecko dorasta. To strasznie smutne i ciężkie życie patrząc tylko na to co się traci. A gdzie patrzenie w przód na to co zyskujemy, co przed nami, co zdobywamy? Jak inaczej utrzymać motywację do życia jak nie przez pryzmat ekscytacji nowym dniem i tym co przyniesie przyszłość. Zerknij sobie też na akademeo https://akademeo.pl/jak-zmotywowac-dziecko-do-nauki/ Kilka podpowiedzi o tym jak zmotywować malucha do nauki 🙂