Nawigacja po forum
Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

Małżeństwo w kryzysie

Jestem z mężem 18 lat, mamy dwoje dzieci. Od pewnego czasu przechodzimy kryzys związany z depresja męża, w depresja jest związana z utratą pracy oraz moim ch**owym zachowaniem. Biorę to na klatę, czasu nie cofnę. Sama zauważyłam, że moje zachowanie jest okropne, kiedy zaczęłam nad sobą pracować.
Zaczęłam szukać, czemu się czuję okropnie, czemu nie lubię ludzi, czemu nie umiem się zachować itd. Analizując swoje zachowania i relacje z rodziną doszłam do wniosku, że to już koniec i trzeba pracować nad komunikacją.
I dokładnie w tym momencie mojemu mężowi się „ulało”, że to już za dużo- utrata pracy, złe samopoczucie w domu w związku z tym jak ja go traktowałam.
Więc ja zaczęłam nad sobą pracować, a on się wycofywał.
Dochodziło do konfrontacji między nami. Do rozmów trudnych i trudniejszych, dużo płaczu. Powierzchownie zachowujemy się ok: przytulamy się, całujemy, rozmawiamy, uśmiechamy.
Ale… gdybym ja tego nie inicjowała to by tego nie było. Mąż nie chce spędzać ze mną wieczorów, wyjść na randkę; seks był ostatni 3mce temu, też już nie ma ochoty.
Kiedy coś proponuje, jest na nie.
Kiedy chce pomóc jego mamie, jest na nie.
Ze wszystkim co w życiu spieprzyłam a teraz chcę naprawić- jest na nie.
I widzę, że ogólnie cierpi przez tą pracę i przeze mnie.
Mówi, że nie wie, czy widzi przyszłość ze mną czy beze mnie.
Bardzo proszę mnie nie linczować. Proszę o słowa wsparcia, o porady jak z tego wyjść.
No cóż. Nie piszesz ile czasu trwało Twoje ch...owe zachowanie. Ale teraz jeśli chcesz to naprawić to musisz być cierpliwa i wytrwała. I to co najmniej dwa razy dłużej niż trwało Twoje poprzednie zachowanie wobec męża.
Jego depresja mówi - nie on - że nie wie czy chce być z Tobą czy nie. Niestety ale przy depresji może być mu wszystko jedno. Warto jest na pewno skonsultować się z psychologiem, być może od terapii małżeńskiej: https://www.psychiatrzy.warszawa.pl/ Od siebie polecam tutaj