mam niepelny wzwod
Cytat z detroit32 data 2 listopada 2026, 16:03Mam niepełny wzwód.
Od kilku miesięcy mam problem, o którym wstydzę się nawet rozmawiać z kolegami, a co dopiero z żoną. Mam 35 lat, żonaty od sześciu lat, jedno dziecko w wieku czterech lat. Zawsze uważałem, że w tej sferze jestem w normie. Nie miałem spektakularnych osiągnięć, ale też nigdy nie było powodów do zmartwień. Wzwód był pełny, twardy, bez żadnych półśrodków. Około pół roku temu zauważyłem, że coś się zmienia. Najpierw tylko czasem. Zaczynało się normalnie, ale w trakcie jakby… niepełny wzwód. Nie opadał całkowicie, tylko robił się taki miękki. Wystarczająco, żeby kontynuować i dojść szybko, ale zdecydowanie dla żony nie było dużej przyjemności. Żona na początku nic nie mówiła, albo udawała, że nie zauważa. Później zaczęła delikatnie dopytywać, czy wszystko w porządku, czy się nie męczę, czy nie jestem zbyt zestresowany. Poszedłem do urologa. Zasugerował, żebym rozważył tabletki wspomagające, ale nie chciał od razu wypisywać recepty, tylko kazał spróbować najpierw stylu życia. Styl życia już poprawiłem i dalej mam ten sam problem. Szukam więc konkretnych informacji. Jakie tabletki realnie pomagają przy niepełnym wzwodzie?. Czy brać doraźnie, czy lepiej coś o dłuższym działaniu?. Czy przy moim wieku i wynikach badań w normie jest to w ogóle bezpieczne?. I czy ktoś miał podobny problem – nie całkowity brak erekcji, tylko właśnie ten niepełny wzwód albo na wpół miękki członek – i znalazł coś, co przywróciło normalność. Napiszcie co robić
Mam niepełny wzwód.
Od kilku miesięcy mam problem, o którym wstydzę się nawet rozmawiać z kolegami, a co dopiero z żoną. Mam 35 lat, żonaty od sześciu lat, jedno dziecko w wieku czterech lat. Zawsze uważałem, że w tej sferze jestem w normie. Nie miałem spektakularnych osiągnięć, ale też nigdy nie było powodów do zmartwień. Wzwód był pełny, twardy, bez żadnych półśrodków. Około pół roku temu zauważyłem, że coś się zmienia. Najpierw tylko czasem. Zaczynało się normalnie, ale w trakcie jakby… niepełny wzwód. Nie opadał całkowicie, tylko robił się taki miękki. Wystarczająco, żeby kontynuować i dojść szybko, ale zdecydowanie dla żony nie było dużej przyjemności. Żona na początku nic nie mówiła, albo udawała, że nie zauważa. Później zaczęła delikatnie dopytywać, czy wszystko w porządku, czy się nie męczę, czy nie jestem zbyt zestresowany. Poszedłem do urologa. Zasugerował, żebym rozważył tabletki wspomagające, ale nie chciał od razu wypisywać recepty, tylko kazał spróbować najpierw stylu życia. Styl życia już poprawiłem i dalej mam ten sam problem. Szukam więc konkretnych informacji. Jakie tabletki realnie pomagają przy niepełnym wzwodzie?. Czy brać doraźnie, czy lepiej coś o dłuższym działaniu?. Czy przy moim wieku i wynikach badań w normie jest to w ogóle bezpieczne?. I czy ktoś miał podobny problem – nie całkowity brak erekcji, tylko właśnie ten niepełny wzwód albo na wpół miękki członek – i znalazł coś, co przywróciło normalność. Napiszcie co robić