Nawigacja po forum
Musisz się zalogować jeżeli chcesz umieszczać wpisy i zakładać tematy.

zona nie chce sie kochac

Żona nie chce się kochać.

Od miesięcy, a może już od roku, w naszym małżeństwie seks stał się tematem tabu, którego oboje unikamy jak ognia. Żona nie chce się kochać. Nie mówi tego wprost, nie krzyczy, nie odmawia ostentacyjnie – po prostu odsuwa się, kiedy próbuję ją objąć dłużej niż przyzwyczajenie pozwala, odwraca głowę, gdy całuję ją w szyję, a wieczorem zawsze znajduje powód, by wcześniej zasnąć albo zająć się czymś pilnym. Jej ciało, które kiedyś reagowało na każdy mój dotyk, teraz wydaje się zamknięte, jakby postawiła niewidzialną granicę, której nie wolno przekraczać. Próbowałem delikatnie, próbowałem rozmową, próbowałem czekaniem. Nic nie działało, żona nie chce się kochać. Kiedy pytałem, czy coś jest nie tak, odpowiadała, że jest zmęczona, że ma dużo na głowie, że „nie teraz”. A potem mija kolejny tydzień, kolejny miesiąc i cisza w sypialni robi się głośniejsza od wszelkich kłótni. Czasem łapię ją na tym, że patrzy na mnie z czymś w rodzaju winy albo zniecierpliwienia, jakby sama nie rozumiała, dlaczego nie potrafi już chcieć. Ja natomiast czuję się coraz bardziej niewidzialny. Dotyk, który kiedyś był naturalny, stał się ryzykowny – boję się, że znowu usłyszę to ciche „proszę, nie”. Nocami leżę obok niej i słyszę jej równy oddech, a w głowie krążą pytania, na które nie ma odpowiedzi: czy to ja, czy to ona, czy to po prostu życie, które zabrało nam pożądanie i zostawiło tylko obowiązki. Próbowałem być bardziej obecny, bardziej uważny, bardziej pomocny w domu – nic. Próbowałem romantycznych gestów, kolacji, wyjazdów – ona uśmiecha się, dziękuje, a potem i tak kładzie się do łóżka z telefonem w dłoni. Żona nie chce się kochać i ta prawda siedzi między nami jak trzecia osoba w małżeństwie. Czasem myślę, że może powinna być jakaś rozmowa, może terapia, może szczerze powiedzieć sobie, że coś umarło.

Ale ona unika tego tematu jak ognia, a ja nie mam już siły, by kolejny raz usłyszeć, że „wszystko jest w porządku”. Więc milczymy. I każda noc staje się kolejnym potwierdzeniem, że bliskość, której kiedyś nie mogliśmy się oprzeć, teraz jest dla niej ciężarem, a dla mnie – brakiem, który rośnie z każdym dniem. Co robić ?

Słuchaj szwagier a próbowałeś czegoś takiego jak feminam libido ?. To są specjalne tabletki które zwiększają szybko popęd płciowy kobiet. W składzie znajduja się zioła z Ameryki stosowane przez Indian Azteków. Możesz poczytać o tym na przykład tutaj pierwsza lepsza strona  http://feminamlibido.org/ Miałem podobny problem jak ty ze swoją żoną i bardzo pomogły te tabletki, właściwie to ma teraz większą ochotę na seks niż ja. Możesz je też rozpuszczać w jakiś płynach typu herbatka itp... jak dobrze rozkruszysz, powiem szczerze że jest to piekielnie mocny specyfik na pobudzenie seksualne dla kobiet. Nie jest tani ale według mnie warto zainwestować. Nasze małżeństwo uległo totalnej zmianie.