Pomimo, iż w wielu poradnikach dotyczących stylizacji stołu zobaczymy stół z nienakrytym blatem, gdzie pod nakryciami leżą tylko podkłady wydzielające miejsce dla gości, nie dajmy się zwieść. Najbardziej elegancką i klasyczną stylizacją stołu będzie zawsze ta, w której stół nakryty jest obrusem.
Dzisiejszy wpis nie będzie jednak dotyczył obrusów. Zaczniemy od początku, czyli od tego, co powinno znaleźć się pod obrusem, jeśli chcemy, by stół nakryty był klasycznie i wytwornie.
Podkład, czyli wyciszacz pod obrus
Być może niektóre Czytelniczki – te nieco starsze – pamiętają, jak ich przywiązane do form babcie, nakrywając stół na przyjęcie rozkładały na nim najpierw prześcieradło. To stara, dobra tradycja klasycznego nakrywania do stołu.
Pod obrus, bezpośrednio na stole, kładzie się płat materiału, który ma określone funkcje zarówno praktyczne, jak i estetyczne. Ten płat materiału, spełniający rolę podkładu, nosi nazwę molton lub flanda.
Profesjonalny molton jest rodzajem mięsistego materiału drapanego (z króciutkimi włoskami), najczęściej flaneli, i jest z jednej strony pokryty warstwą laminatu.
Taki właśnie profesjonalny molton docinamy zgodnie z kształtem stołowego blatu. Ma on tę zaletę, że jego brzegi po docięciu nie wymagają obrębiania, co oznacza, że po rozłożeniu na nim obrusu otrzymamy idealnie gładką taflę. Kładziemy go na stole laminowaną stroną do dołu. Dopiero na tak przygotowany stół kładziemy obrus.
Jedną z funkcji podkładu jest ochrona stołowego blatu przed uszkodzeniem, np. wysoką temperaturą, zarysowaniem albo wilgocią pochodzącą z przewróconego naczynia. Jest to oczywiście funkcja czysto praktyczna, natomiast, jak to bywa w savoir-vivre, molton robi też wiele dla estetyki stołu.
Przede wszystkim daje wrażenie idealnie gładkiej powierzchni dzięki wyrównaniu wszelkich nierówności blatu, szczególnie jeśli stół jest rozkładany. Ponadto pozwala zasiadającym przy stole gościom na odczucie komfortu, ponieważ naczynia nie stukają o blat, a talerze nie przesuwają się np. podczas krojenia.
Idealny molton daje wrażenie, że naczynia lekko zagłębiają się w obrus. Po zabraniu talerza na stole powinien pozostać ledwie widoczny ślad.
Molton można prać w wysokiej temperaturze i można (a nawet trzeba) prasować, oczywiście po stronie nielaminowanej.
&
Molton jest obowiązkowym elementem wyposażenia stołu w domu hołdującym zasadom estetyki klasycznej. Nie należy sugerować się faktem, że obecnie nawet w wyższej klasy restauracjach nie przywiązuje się wagi do tego detalu.
Jeśli chodzi o restauracje zastanawiam się, czy jest to świadome zaniżanie poziomu świadczonych usług, czy raczej nieznajomość klasycznych zasad etykiety stołu. Powierzchowna wiedza w tym zakresie, nawet wśród restauratorów, jest faktem; jednak wydaje mi się, że mamy tu też do czynienia z – jak to nazywam – „efektem podszewki”.
Podobnie jak producenci damskiej konfekcji dla obniżenia kosztów rezygnują z szycia ubrań na podszewce (która jest przecież rusztowaniem dla stroju), tak restauratorzy rezygnują z podkładu pod obrus, ponieważ jego utrzymanie pociąga za sobą dodatkowe koszty. Jak jednak pokazują najróżniejsze życiowe przykłady: najważniejsze jest niewidoczne dla oczu i jak się okazuje, to ponadczasowe stwierdzenie może dotyczyć nie tylko uczuć.
Pozdrawiam ♥
















W komentowaniu obowiązują dobre maniery.
Ozncza to, że rozmawiamy o wszystkim,
a nawet prowadzimy spory, lecz zawsze
z poszanowaniem zasad kulturalnej komunikacji.
W komentarzach nie umieszczamy linków.