Spotkanie z panią Daisy (o którym pisałam tutaj) bardzo mnie ożywiło. Miałam wrażenie, że los zetknął mnie z prawdziwą reprezentantką stylu savoir-vivre. Zaproszenie na kawę sprawiło, że zaczęłam zastanawiać się nad prozaicznymi rzeczami, jak np.: czy na taką proszoną kawę wypada pójść z pustymi rękami…? Czytać podręczniki s-v to jedno, a wcielać w życie ten styl i to jeszcze w sposób niewymuszony, to zupełnie co innego. W końcu zdecydowałam, że coś ze sobą zabiorę, jakąś małą, ładną słodycz, żeby nie było zobowiązująco. Mój wybór padł na miniaturową bombonierkę, 9 czekoladek w kształcie kwiatuszków. Śliczna, mała, idealna – pomyślałam, kiedy przewiązywałam ją wstążką....
Od 7 lat poszukuję, zbieram i analizuję wiedzę z zakresu savoir-vivre’u dotyczącą wszystkiego, co związane z naszą codziennością.
Jeśli Ty też odczuwasz zmęczenie bylejakością, powierzchownością oraz szybkością zmieniających się trendów
zajrzyj tutaj koniecznie
Na stronie głównej znajdziesz 20 wpisów otwartych, które przeczytasz bez konieczności prenumerowania dostępu. A wraz z prenumeratą otrzymasz dostęp do kolejnych 300 tematów dotyczących kultury i jakości życia codziennego.
Zatem już teraz
- 4.60 zł na jeden miesiąc
- 18.60 zł na sześć miesięcy z góry
lub
lub bez zobowiązań
Zapraszam, Hal Kozłowska












W komentowaniu obowiązują dobre maniery.
Ozncza to, że rozmawiamy o wszystkim,
a nawet prowadzimy spory, lecz zawsze
z poszanowaniem zasad kulturalnej komunikacji.
W komentarzach nie umieszczamy linków.