Sądzę, że prawie każdy wrażliwy, delikatny, subtelny człowiek, żyjący według filozofii savoir-vivre’u, prędzej czy później może być postawiony przed dylematem: elegancka strefa komfortu w fotelu z książką, na przykład traktującą o zaangażowaniu społecznym, czy ulica – nieelegancka, a nawet niekulturalna, ale za to prawdziwa, weryfikująca naszą postawę wobec świata idei. Warto być przygotowanym na to, że życie czasem, a nawet często, mówi: sprawdzam.
Swego czasu rozmawiałyśmy tu o tym, że dla dobra relacji w sferze publicznej nie warto ujawniać swego światopoglądu na samym początku relacji, aby nie odstraszać potencjalnych rozmówców w przypadkowych kontaktach, jak również nie zniechęcać się do kogoś, z kim mogłaby połączyć nas niezobowiązująca i przyjemna pogawędka, gdyby nie jego zamanifestowany, a odstraszający nas na wstępie, światopogląd....
Od 7 lat poszukuję, zbieram i analizuję wiedzę z zakresu savoir-vivre’u dotyczącą wszystkiego, co związane z naszą codziennością.
Jeśli Ty też odczuwasz zmęczenie bylejakością, powierzchownością oraz szybkością zmieniających się trendów
zajrzyj tutaj koniecznie
Na stronie głównej znajdziesz 20 wpisów otwartych, które przeczytasz bez konieczności prenumerowania dostępu. A wraz z prenumeratą otrzymasz dostęp do kolejnych 300 tematów dotyczących kultury i jakości życia codziennego.
Zatem już teraz
- 4.60 zł na jeden miesiąc
- 18.60 zł na sześć miesięcy z góry
lub
lub bez zobowiązań
Zapraszam, Hal Kozłowska












W komentowaniu obowiązują dobre maniery.
Ozncza to, że rozmawiamy o wszystkim,
a nawet prowadzimy spory, lecz zawsze
z poszanowaniem zasad kulturalnej komunikacji.
W komentarzach nie umieszczamy linków.