• Polityka prywatności
  • Prenumerata
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Zaloguj się
Sztuka Wyboru
Sztuka Wyboru
  • Forum
  • Inspiracje
  • Styl bycia
    • Dobre maniery
    • Mowa ciała
    • Kultura języka
    • Punkt widzenia
  • Wygląd
    • Wizerunek
    • Garderoba
    • Kosmetyka
    • Akcesoria & Dodatki
  • Intelekt & Emocje
    • Związek
    • Kultura & Sztuka
    • Wychowanie
    • Spotkania & Rozmowy
  • Styl życia
    • Przyjęcia & Kulinaria
    • Samochód
    • Zarządzanie domem
    • Praca & Biznes
  • Galeria

Ubranie, które jest „jakieś”, czyli skarby z drugiego obiegu

16 maja 2021 • Garderoba

Lockdown sprzyja zakupom w sieci, a nawet często ogranicza się do nich. Buszując po stronach internetowych w poszukiwaniu inspiracji ubraniowych na wiosnę i lato zauważyłam pewną prawidłowość. A mianowicie, że w dziedzinie ubrań damskich, pomimo dużego wysypu marek ubraniowych w ciągu ostatnich kilku lat, nadal trudno jest znaleźć coś ciekawego i na zawsze.

* * *

Ale zacznijmy od początku.

Już kilka lat temu do sfery ubrań damskich wszedł trend na ubrania z naturalnych tkanin. Pojawił się on, tak szacuję, jakieś siedem, osiem lat temu wraz z wysypem męskich blogów poświęconych modzie, w domyśle – klasycznej (co i jak nosić, czym charakteryzują się klasyczne męskie zestawienia itp.).

Do sieci, a co za tym idzie, do szerszej świadomości przeniknęły informacje z dziedziny materiałoznawstwa, przestało być bez znaczenia to, z jakiej tkaniny  uszyte jest ubranie.

Ta świadomość przeniknęła też do damskiej garderoby.

Coraz więcej blogów zaczęło pisać o jakości ubrań damskich, jednak zazwyczaj ograniczając ową jakość do tego, z czego ubranie jest uszyte, a pomijając kwestie takie jak konstrukcja, wykończenia, detale. 

* * *

Na tym też fundamencie, jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać marki ubraniowe oferujące ubrania z naturalnych tkanin, a w zasadzie – i na to warto zwrócić uwagę – z dzianin, głównie z bawełny.

Niestety cechą charakterystyczną większości marek jest wciąż to, że są one nijakie.

Poza dwoma flagowymi markami, które weszły do głównego nurtu i wypracowały własny styl – z pewną dozą prawdopodobieństwa można uznać, że dla zainteresowanych modą jest to styl rozpoznawalny (można lubić lub nie, ale da się rozpoznać: jeden chłodny, drugi pensjonarski) – większość nadal bazuje na… nijakości.

Co ciekawe, rozmawiałam niedawno z koleżanką, która interesuje się modą w rozumieniu zjawiska, kontekstów, ciągłości, historii itp., ubiera się świadomie i z polotem, a także wie na czym polega dress code oraz zna jego niuanse, choć nie jest czytelniczką mojego bloga.

[Dla przykładu jej ubraniową cechą charakterystyczną są damskie garnitury w szczególności z żakardowych tkanin w ciekawe wzory.]

I to ona właśnie, ku mojemu zaskoczeniu, zwróciła na to uwagę:

– Wiesz, tu w ogóle nie ma na czym oka zawiesić, poza tym sorry, ale nie zapłacę sześciuset złotych za szmatkę z bawełnianej dzianiny, bez konstrukcji, polotu i warsztatowej rzetelności, tylko dlatego, że ma metkę z szarego kartonu, z konopnym sznurkiem i mini agrafką.

– A ty gdzie kupujesz takie fajne ubrania?

– Przywożę z podróży, głównie z outletów, albo chodzę do second handów, jeśli mam czas.

* * *

Określenie użyte przez moją znajomą, że większość ubrań jest bez konstrukcji, polotu i warsztatowej rzetelności ma tu znaczenie kluczowe.

Sebastian Żukowski, krawiec, tak mówi o tym zjawisku w świetnym wywiadzie dla magazynu Pismo:

„Jak nie nauczysz się prawidłowo trzymać igły, nie złapiesz techniki pracy z naparstkiem, to nie nabierzesz biegłości w szyciu. Musisz pracować równo, sztych za sztychem. Szew ręczny nie może być gorszy od maszynowego. Musi być równy jak kreska. Mocny, ale nie za sztywny, bo będzie źle układał materiał. Nauczenie się tego zajęło mi dwa lata.

I to wystarczy?

A wystarczy znać litery, żeby zostać pisarzem? Krawiectwo to sztuka. Skomplikowana, bo trzeba być jednocześnie rzemieślnikiem i artystą. Technikiem, żeby obliczyć i zaprojektować model. I kreatorem, żeby dobrać materiał, stworzyć strój.

Jakiś czas temu postanowiłem otworzyć warsztat dla ludzi spoza branży, którzy chcieli się nauczyć zawodu. Zgłosiło się parę osób. Głównie rozbitkowie po korporacjach, którzy dosyć już mieli mielenia cyferek w komputerach. Pragnęli robić coś namacalnego, pracować własnymi rękoma. Zostawić po sobie jakiś ślad. Niestety, większość od razu chciała zostać wielkimi krawcami albo projektantami. Mieli ochotę iść na skróty, a w krawiectwie tak się nie da. Dlatego teraz na rynku jest więcej projektantów i stylistów niż krawców. Każdy ma wizję, tylko nie ma komu szyć.”

Dodatkowo – według mnie – owa wizja, o której mówi Żukowski, często ogranicza się do wizji siebie jako projektanta (zostanę projektantem i będą mnie zapraszać do telewizji śniadaniowych), a nie wizji swojej pracy i jej efektów.

Na marginesie: swego czasu głośno było o „projektancie”, który rzekomo autorskie projekty/ubrania sprowadzał z Ali Express. 

Obawiam się, że niebawem całkowicie zostanie wyparte ze świadomości, że istotą ubrania, nawet ubrania pret – a – porter, jest uszycie go, czyli chcąc nie chcąc: krawiectwo. 

* * *

U pewnej grupy kobiet pojawia się jednak tęsknota za ubraniem, które jest jakieś, a nie nijakie.

I wcale nie chodzi tu o ekstrawagancję, ani o wymyślanie koła od nowa.

W ubraniu, które jest jakieś nie chodzi o dziwaczność czy silenie się na oryginalność.

Chodzi przede wszystkim o dobrą konstrukcję + właściwie dobraną do tej konstrukcji tkaninę + detal, który nada ubraniu ostateczny szlif, urozmaici całość, jak szarfa, lamówka, guzik, plisa przy kieszeni, kontrafałda, krój kołnierzyka itp.

Tego oczywiście nie da się osiągnąć w wersji budżetowej, rynkowej, bo nie ma na takie ubrania dużego zapotrzebowania.

To, co ma się sprzedawać szybko i w zaplanowanej ilości musi być stosunkowo „łatwe” w odbiorze oraz wpisywać się w mentalność ogółu.

Dlatego wcale mnie nie dziwi charakter dwóch wspomnianych marek, którym się powiodło (wyrazy uznania!) skupiających się na dwóch typach osobowości wzorcowej klientki: wielkomiejskej minimalistki vs skromnej pensjonarki.

* * *

Dla kobiet poszukujących czegoś klasycznego, lecz bardziej urozmaiconego i charakternego, zawsze dobrym wyjściem jest szycie miarowe u solidnego krawca/krawcowej, jednak powiedzmy sobie otwarcie, że jest to opcja dla osób dobrze sytuowanych. 

Ponadto, im bardziej przybywa mi lat i wrażliwości na coś, co można nazwać „bólem świata”, tym bardziej widzę bezsens i pustkę w wydawaniu dużych (choć zdaję sobie sprawę ze względności tego pojęcia) pieniędzy na ubrania, skoro świat ma tyle innych, naprawdę ważnych potrzeb. 

Dlatego od dłuższego już czasu moim sposobem na klasyczną, a jednocześnie charakterystyczną garderobę są ubrania z drugiego obiegu, których poszukuję głównie na Allegro (lubię za przejrzystość + maksymalnie duży wybór + zabezpieczenia i udogodnienia dla kupujących). 

Określenie rzeczy z drugiego obiegu, nie zawsze oznacza, że są to rzeczy używane. Można natrafić na ciekawe outletowe znaleziska, albo rzeczy powystawowe. Kobiety często sprzedają też ubrania, które okazały się nietrafionym zakupem, bo jednak nie ten kolor, albo coś nie leży tak jak powinno. 

Do tej formy kompletowania garderoby przekonuję się też poprzez coraz większą świadomość zagrożeń jakie niesie za sobą szaleństwo nadmiarowej produkcji ubrań (akcesoriów, gadżetów) w sektorze masowym. 

* * *

Oczywiście, aby robić udane zakupy w ten sposób, potrzeba trochę doświadczenia. Tę nabytą sprawność można ująć w następujących punktach:

  • Dobra znajomość swojej sylwetki oraz wymiarów.
  • Wiedza o tym, jakie fasony nam służą. 
  • Bardzo uważne oglądanie zdjęć i czytanie opisów.
  • W razie niepewności nawiązanie kontaktu ze sprzedawcą i dopytanie o szczegóły, na przykład o nieuwzględnione w ofercie wymiary.
  • Trzeba mieć „swój” zakład krawiecki, w którym można zlecić potrzebne poprawki.
  • Wiedza o tym, w którym miejscu można ewentualnie daną rzecz poprawić, skorygować zgodnie z potrzebami swojej sylwetki. 
  • Jeśli zakładamy, że będzie trzeba wprowadzić poprawki krawieckie, ubranie nie może być za małe; wybieramy takie, które jest o kilka centymetrów większe niż potrzeba. 
  • Ćwiczymy cierpliwość.
  • Zostawiamy sobie pewien margines na rozczarowanie; musimy przyjąć ryzyko, że produkt sfotografowany może różnić się nieco, na przykład odcieniem, od wersji rzeczywistej. Przyjmujemy więc pewne spectrum możliwości, czyli, że nawet jeśli kolor okaże się trochę ciemniejszy, lub trochę jaśniejszy, to i tak będzie w porządku. 

* * *

Dla zobrazowania możliwości, jakie daje poszukiwanie skarbów z drugiego obiegu, przygotowałam przykłady ofert, które wydały mi się bardzo interesujące. Wszystkie przestawione poniżej rzeczy wykonane są z naturalnych i szlachetnych surowców. 

 

 























                 

Pozdrawiam ♥

 

GALERIA WYROBÓW GATUNKOWYCH

<
Akcesoria

TARANKO

Buty

VANESSA

Buty

VANESSA

Delikatesy

E.WEDEL

Wnętrza

HEFRA

Wnętrza

LAPOMME

Biżuteria

ORSKA

Wnętrza

DONDE

>
Przejdź do galerii
allegrodoświadczeniegarderobakonstrukcjakrawiectwomarkamodasebastian żukowskitkaninaubrania z drugiego obieguubranie
List, czyli dyskretny urok tradycyjnej korespondencji.
Z klasą i nowocześnie. Zapraszamy gości na ślub i przyjęcie weselne.

To może Cię również zainteresować

  • Czy savoir-vivre’owa garderoba wymaga posiadania zbyt wielu ubrań i dodatków?

  • Damski kod ubioru. 10 ważnych detali

  • Przygotowanie garderoby do sezonu wiosenno-letniego

  • Co lepsze: naturalne zagniecenia czy sztuczna gładkość?

W komentowaniu obowiązują dobre maniery.

Ozncza to, że rozmawiamy o wszystkim,
a nawet prowadzimy spory, lecz zawsze
z poszanowaniem zasad kulturalnej komunikacji.

W komentarzach nie umieszczamy linków.

WARTO PRZECZYTAĆ

Klub myśli otwartej

Znajdź to, czego szukasz

Ostatnie wpisy na forum

rolnictwo nowe rozwiązaniaprzez KallasOsobiście mogę Wam polecić współpracę z profesjonalną firmą https: … Czytaj dalej2 godziny temu
Rowery miejskie, wygoda i styl w …przez KallasW tym temacie warto jest zajrzeć do rewelacyjnej oferty sklepu int … Czytaj dalej2 godziny temu
Ekran na szkolenia wyjazdoweprzez Mixon13Coraz częściej prowadzę szkolenia w różnych miejscach i zauważyłem … Czytaj dalej7 godzin temu
Bilard jako rozrywka po pracyprzez Mixon13Stół bilardowy wydaje mi się ciekawym sposobem na odpoczynek po ca … Czytaj dalej7 godzin temu
Drabinka dla kilku domownikówprzez Mixon13Zastanawiam się nad wyposażeniem domowej przestrzeni do ćwiczeń w … Czytaj dalej7 godzin temu

© 2014 Sztuka Wyboru Inc. All rights reserved.