„Podczas wielogodzinnych podróży zawsze nas czegoś uczyła. Zmęczone długą jazdą przysypiałyśmy, a jedna się wyrwała:
– Jak to jest pani Jadwigo, kiedy dama się spoci? Zapadła krępująca cisza, a chwilę potem padła zwięzła odpowiedź: – Dama się nie poci. (…) Powtarzała: – Dama nigdy nie jest zgrzana ani zmęczona.