Wciąż zafascynowana książką Richarda Sennetta Upadek człowieka publicznego, o której tu już wspominałam, postanowiłam jeszcze raz do niej nawiązać, koncentrując się na kwestii savoir-vivre’u rozumianego jako art de vivre, czyli sztuka życia.
Autor dowodzi, że aby owa art de vivre mogła być z sukcesem odegrana w teatrze naszej codzienności potrzebujemy na nowo wytyczyć granicę pomiędzy dwiema sferami: sferą publiczną a sferą prywatną.